wtorek, 13 stycznia 2015

Naprawa MPC 500

   Jak wiadomo elektronika zużywa się. Proces ten niestety nie oszczędził również mojego samplera.
Od jakiegoś czasu miałem problemy z pad sensorami, bardzo słabo reagowały na docisk. 
Mimo tego jakoś sobie radziłem. W tworzeniu beatów stosowałem funkcję 12 level, dzięki czemu perkusja sprawiała wrażenie nadal dynamicznej. 
    Schody zaczęły się, gdy powoli zaczęły szwankować przyciski kursora, a następnie przycisk full levelu. Bez kursora nie da się poruszać po menu, czyli ani zapisać, ani odczytać sampli/ projektów, ani edytować sampli itd. czyli ogólnie rzecz biorąc sampler przestał działać. 
    Nie wściekłem się jakoś bardzo. Przyjąłem to na klatę, ponieważ sampler na prawdę dużo przeżył ze mną przez ponad 7 lat. Przez ostatni rok umiarkowanie korzystałem, wiadomo: praca, szkoła, zmiażdżona dłoń etc. Ale wcześniej był taki okres, że nie mogłem znaleźć pracy i stukałem w pady po 16 godzin dziennie. Jak pracowałem na pół etatu to stukałem po 10 godzin dziennie. W przerwie samplowania wychodziłem do pracy, albo spałem.. także wiedziałem, że go zarżnę wcześniej czy później. 
   Ale do rzeczy. Gdyby ktoś miał podobny problem ze swoim samplerem ( niekoniecznie z mpc 500, 1000 jest bardzo podobna)  i chciałby naprawić, ale nie wiedział jak się do tego zabrać to chcę uspokoić i zapewnić, że to dosyć proste i można to zrobić samemu.

    Pierwsze primo: jeżeli wiemy co się zepsuło to zamawiamy wybrane części z mpcstuff. 
Można płacić kartą kredytową albo przez paypal. Koszt wysyłki do Polski to 20 USD. Bodajże przy zakupie za poniżej 150 USD, albo 150 EURO ( włącznie z opłatą za przesyłkę ) nie płaci się cła. Ja nie płaciłem :P 
   Paczka wysyłana jest pocztą USPS. Według MPCstuff przesyłka wędruje od 7 do 14 dni roboczych. Moją wysłali 2 stycznia i 9 już miałem w domu. W mailu otrzymujemy numer, dzięki któremu możemy śledzić miejsca gdzie aktualnie znajdują się nasze części. Skanowana jest kilkunastokrotnie. Ostatni skan w Warsaw Poland. 
   Części są dobrze zapakowane, folia bąbelkowa plus poduszeczki powietrzne. 

Drugie secundo: przystępujemy do wymiany części. Wpierw należy zdjąć obudowę ( filmik w mpcstuff). Należy pamiętać, by nie pominąć fadera (suwaka) i zdjąć go przed uniesieniem czoła obudowy. 
 

Następnie zdejmujemy gumowe pady, jak widać na zdjęciu poniżej, sensory są mocno wyeksploatowane. 

Nim przystąpimy do dalszej pracy proponuję zmyć z padów nasz pot i łzy przy pomocy ludwika. Po tym zabiegu będą nie tylko lepiej się prezentowały pod kątem estetyki ale również higieny. Jak wiadomo na klawiaturze komputera i różnego rodzaju przyciskach zawsze gromadzi się najwięcej bakterii itp. Uwaga! Należy pamiętać o dokładnym wysuszeniu.
Następnie przygotowujemy nasze części zamienne. W moim przypadku będą to nowe sensory i cały moduł z przyciskami. 


Aby wymienić sensory, należy stare odkleić, odkręcić metalową podstawkę pod którą znajduje się układ elektroniczny i odpiąć je z jego slotu. Instalujemy nasz zamiennik i z powrotem skręcamy. 
Teraz zabieramy się za moduł z przyciskami. Odkręcamy i odpinamy go ze slotu. 
Następnie należy przełożyć nakładki przycisków na nową płytkę elektroniczną. Jak widać na zdjęciu płytki elektroniczne są identyczne ( nowa płytka z już przełożonymi nakładkami).

Jako bonus zainstaluję sobie nowy czarny jog wheel, fajnie wygląda. W ogóle jest opcja, żeby wszystkie przyciski wymienić na czarne.. pady również, ale wolę na co innego przeznaczyć piniądze. 

Metalową obudowę również wyczyściłem ludwikiem i osuszyłem. Rzadko się to wszystko rozkręca więc raz na jakiś czas można przemyć. Zawsze to mniej syfu. No i gotowe. Działa jak nowa, wygląda też całkiem świeżo. 


Trzecie, terzo:  Czy było warto? Koszt naprawy jest zdecydowanie mniejszy niż kupno używanego samplera, a co dopiero nowego. Można było samemu spróbować wylutować zepsute przyciski i wlutować nowe, lecz moje umiejętności w tym zakresie są dość liche. Nie mam takiej wprawy. Ścieżki na płytce są dla mnie zbyt blisko siebie, mógłbym zrobić cyną gdzieś zwarcie, a zlecenie to komuś ze stabilną ręką i dobrą lutownicą przewyższa koszt nowej płytki. 
 To by było na tyle.. idę zrobić jakiś beat :D 

piątek, 1 marca 2013

Polska Wersja- Stoję w miejscu


Niniejszy klip jest pierwszym klipem Polskiej Wersji, powstał spontanicznie w rekordowo krótkim czasie. Słowa: HINOL, JANO. Muzyka: YBEAT. Scratch: DJ HARDCUT. Mix/mastering: SZCZUR.

wtorek, 23 października 2012

POLSKA WERSJA


Witam. Przedstawiam projekt " Polska Wersja ". Czyli klasyczny osiedlowy rap. W skład wchodzi dwóch raperów Hinol, Jano TZWM, oraz beatmaker Ybeat.  Prace nad płytą mają się ku końcowi. Czekajcie na efekty :D
http://www.facebook.com/PWPolskaWersja

niedziela, 26 lutego 2012

VSTi PLUGINS / WTYCZKI, WIRTUALNE INSTRUMENTY

-Kiedy zacząć stosować wtyczki ? Jeżeli nauczyliśmy się już obsługi jakiegoś programu do tworzenia muzyki po jakimś czasie możemy doświadczyć wrażenia, że standardowe instrumenty są suche jak pustynia, twarde jak suchary i sztuczne jak biusty aktorek XXX.
Fruity loops, Cubase i Ableton są przystosowane do vsti. W internecie można natknąć się na darmowe platformy do wtyczek, jednakże nie mogą równać się z Fruiti loopsem czy Cubasem.
-Jakie wtyczki VSTi mogę polecić ? Jeżeli chodzi o realizm brzmienia niekwestionowanym królem jest Edirol Orchestral od Rolanda. Ktoś kto wymyślił tę wtykę, powinien dostać Nobla, bo to prawdziwy dynamit. Orchestral składa się z kilkudziesięciu klasycznych instrumentów ( pianino, smyczki, dęciaki, flety, perkusja), z których nie tylko wyklepiemy soundtrack do filmu, czy muzykę poważną, ale także sekcje hip-hopowe (polecam obejrzeć filmiki na youtubie, niektórzy ludzie robią takie melodie, których nie powstydziłby się Hans Zimmer, czy Enio Moricone).
Z realistycznie brzmiących wtyk polecam również Sax lab 2, czyli zestaw saksofonów. Ni B4 II od Nativa będący symulatorem organów. Oraz kilka darmowych wtyk od DSK (akoustik keyZ, akoustik guitarZ, choir, harmonica, asia dreamz, world stringz, strings, saxophonez, brass).
DSK być może nie są najwyższej jakości, ale kiedy doda się efekt reverbu i phasera/chorusa stają się ciekawą alternatywą dla komercyjnych odpowiedników.
Z wtyczek syntezatorowych polecam IL Harmles, z którego można wykręcić fajny basik. AM Freehand Free, z fajnymi opcjami edycji. HotelsinusReeseBasslineBig, czyli north pad, lub jak ja to nazywam "brzęczący pad" przydatny w elektronicznie brzmiących produkcjach ( DNB, breakbeat, czasem hip-hop). Ni masive od Nativa, kompleksowy zbiór instrumentów. A na koniec prawdziwa perełka, Minimogue VA, symulator legendarnego minimoga, na którym można ukręcić tłusty bass ale także piszczały jak u DR DRE (kto nie widział tego wielkiego syntezatora, niech rzuci okiem na youtubie.. fascynujący jest nie tylko wygląd ale i możliwości.. kosior).
Na koniec zostawiłem wtyczki typowo bassowe. Tal-Elek7ro oraz Tal-NoiseMaker. Można z nich wykręcić bass o brzmieniu elektronicznego instrumentu, ale także typowy analogowy basik ( kwestia zabawy pokrętłami ).
-Gdzie szukać wtyczek ? Darmowe wtyczki można pobrać np. z http://www.vsti.pl po uprzedniej rejestracji. Komercyjne znajdziecie na stronach producentów. Niestety.. dobre wtyczki kosztują.
-Jak podpiąć je pod FL'a ? Informacji szukajcie u wujka google. Arabscy terroryści nauczyli się z niego robić bomby, to Wy nauczycie się jak podpinać wtyki. W razie czego chętnie pomogę, choć są ludzie bardziej ogarnięci w temacie :D

piątek, 27 stycznia 2012

KTÓRA BEAT- MASZYNA LEPSZA?

To, która beat- maszyna będzie dla nas lepsza uwarunkowane jest charakterem naszej twórczości. Jeżeli Tworzysz house, techno i inne gatunki związane z brzmieniem elektronicznym odpowiednią stacją roboczą dla Ciebie będzie beat-maszyna od KORGA lub NI (native instruments). Natomiast jeżeli Tworzysz hip-hopowe beaty uzasadnionym wyborem będzie któraś ze stacji roboczych MPC od AKAI. Poniżej na zdjęciu kilka klasycznych modeli.
Nazwałem te modele klasycznymi, ponieważ nie mają żadnych zbędnych oświetleń, podświetleń i bajerów rodem z festynów, tylko to co niezbędne.
Często spotykam się z komentarzami w internecie, że MPC 500 jest zabaweczką i lepiej odłożyć na model z wyższej półki. Otóż nie. Ta mała beat-maszyna jest pełnowartościowym samplerem. Droższe modele mają lepsze ekraniki, więcej suwaczków, gałeczek, więcej efektów FX i kilka dodatkowych ułatwień. Nie oznacza to jednak, że na MPC 500 nie można zrobić dobrego beatu. MPC to tylko narzędzie. Od nas samych zależy jak je wykorzystamy. Noe przy pomocy piły, młotka i gwoździ zbudował arkę dla zwierząt, a część osób mając te same narzędzia nie potrafiło by zbudować budy dla psa. Jeżeli nie masz kasy na droższy model, kup tańszy, jeżeli Jesteś dobry i tak zrobisz dobry beat. Jeśli w śwince skarbonce nie ma pieniążków nawet na najtańszą MPC, alternatywą może być MPD, czyli pady pracujące w charakterze klawiatury sterującej podłączanej do komputera za pomocą USB. Należy pamiętać wtedy o softwarze obsługującym pady i ograniczeniach z tytułu obowiązkowego podłączenia MPD do komputera.

JAK NAUCZYĆ SIĘ OBSŁUGI MPC 500 ( jak na nim grać )

Na początku myślałem, że nauka gry na samplerze zajmie mi 1-2 dni. Wcześniej już kilka lat tworzyłem beaty na PC, więc pomyślałem, że taki kozak jak ja wchłonie instrukcję obsługi jak gąbka wodę. Zdziwiłem się, kiedy przeszukałem całe pudełko 5 razy i nie znalazłem instrukcji obsługi w języku polskim. Otrzymałem drogą mailową jedynie tzw. " Szybki Start " ( nie polecam tej instrukcji po polsku, niczego konkretnego się nie dowiesz ). Zatem zostaje nam wersja English. Jak ktoś zna język herbaciarzy w stopniu podstawowym ( jak ja ) to powinien mniej więcej coś załapać. Grunt, to usiąść na spokojnie z instrukcją w jednym ręku, z MPC w drugim i przestudiować wszystko pomału. Proponuję przejrzeć poradniki na youtubie i w ten sposób uzupełnić wiedzę z instrukcji, bądź też wiedzę z youtuba uzupełnić instrukcją, jak komu wygodniej. Osobiście polecam tutoriale użytkownika riosbeatz1. Beatmaker z niego średni, ale poradniki ma dobre.